O nas
Choć oboje z żoną pochodzimy z Warszawy, to na Mazury ciągnęło nas od zawsze. W trakcie, niemal każdych letnich wakacji przemierzaliśmy drogi i zakątki tej przepięknej krainy marząc o postawieniu tutaj własnego domu. W końcu, po latach poszukiwań, to marzenie udało nam się zrealizować, ale za nim to nastąpiło, najpierw… zabłądziliśmy samochodem pośród leśnych duktów, próbując znaleźć wyjazd na jakiś „cywilizowany asfalt”. W taki oto sposób, zupełnym przypadkiem trafiliśmy do wsi Winiec, o której istnieniu nigdy wcześniej nie słyszeliśmy. I zakochaliśmy się od razu… Gdy się jeszcze okazało, że możemy kupić tu działkę, byliśmy już pewni, że to jest właśnie TO miejsce, którego tak długo szukaliśmy.
Ponieważ kochamy naturę, zdecydowaliśmy, że zbudujemy całoroczny dom z drewnianych bali, ogrzewany ekologiczną energią z wnętrza ziemi i kolektorami słonecznymi. Dzięki temu, że nie używamy węgla, oleju opałowego, ani gazu, nie produkujemy żadnych odpadów i nie zanieczyszczamy środowiska naturalnego naszej okolicy. Chcieliśmy bowiem, aby ekoturystyka i aktywny wypoczynek były z Ranczem Winiec zawsze kojarzone. Dlatego też serdecznie zapraszamy do nas gości, którzy tak jak my kochają naturę, a poza tym lubią jeszcze: jeździć na rowerze, chodzić lub biegać, pływać kajakiem, wiosłować bądź żeglować, grać w siatkówkę plażową czy badmintona, jeździć konno bądź całymi dniami łowić ryby, natomiast zimą - biegać na nartach, jeździć na łyżwach, saniach… Słowem, wszystkich, którzy nie lubią się nudzić.
Nasz dom ze świerkowych bali postawiła ekipa wspaniałych górali z Orawy, którzy przez ponad dwa lata jego budowy, stali się nie tylko wykonawcami, ale również naszymi przyjaciółmi od których wiele się nauczyliśmy. W rezultacie, zbudowali dom, który wciąż nas zachwyca kunsztem wykonania oraz ogromem pracy i serca, jaki w jego budowę włożyli. Takich fachowców, jak Pan Jano, Pan Franek, czy Pan Marian rzadko się już dziś spotyka, a budowanie z nimi tego domu było dla nas nie tylko wielkim wyzwaniem, ale i równie wielką przyjemnością oraz bez wątpienia, największą jak dotąd, przygodą naszego życia. Beata i Krzysztof Szwedzik - Gospodarze.



